Menu

AruArt

dziennik niecodzienny

Krótko o… serialach cz. 8

aruart

Już sam tytuł sprawił, że koniecznie musiałem to zobaczyć. Miłość, Śmierć + Roboty to serial, którego pomysłodawcami są David Fincher oraz Tim Miller, a cały zamysł opiera się na tym, że zaproponowali kilkunastu twórcom animacji, aby stworzyli krótkie filmy, które kręcą się wokół któregoś z tych tematów (może być jeden, albo też wszystkie na raz). Dzięki temu powstało 18, w zdecydowanej większości, bardzo udanych filmów animowanych. Każdy z nich wykonany w innej technologii i właściwie każdy na równi interesujący. Są oczywiście prawdziwe perełki. Mi najbardziej spodobały się „Sonnie ma przewagę”, „Trzy roboty”, „Błękit Zimy”, „Epoka Lodowcowa”, „Historie alternatywne” i „Tajna wojna”. Ale to mój wybór, pozostałe filmy także pozostawiają spore wrażenie. I jedyną wadą tego serialu jest to, że filmy te są takie krótkie.

A od 29 kwietnia blog będzie dostępny tylko pod nowym adresem aruart.blog

Tak było przed tygodniem

aruart

Kiedy dziś rano wyjrzałem przez okno ku swojemu przerażeniu zobaczyłem padający śnieg. A przecież tak wiosennie był jeszcze przed tygodniem. Na szczęście można zasłonić okno, otworzyć komputer i pocieszać się zrobionymi wówczas zdjęciami.


Więcej na aruart.blog

Krótko o… serialach cz.7

aruart

Tym razem seriale dokumentalne dostępne na Netflixie

Bardzo dziki kraj

Bardzo dziki kraj, to serial dokumentalny, który zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie. Opowiada on o sekcie Osho, która w latach 80 tych XX wieku, w amerykańskim miasteczku Antelope w stanie Oregon, próbowała zrealizować utopijny eksperyment społeczny.  Dokument jest świetnie zrealizowany. Sporo w nim archiwalnych nagrań, a przede wszystkim relacji uczestników tych wydarzeń, zarówno ze strony zwolenników sekty, jak i ich przeciwników. Twórcy starają się być bezstronni, chociaż dla mnie pokazanie samego mechanizmu funkcjonowania tej sekty, wykorzystywania, a właściwie naginania przez jej członków prawa, a także podejmowane nielegalne działania, były wystarczające aby uprzedzić się do tej sekty. Ci wszyscy ludzie w jednakowych strojach, z minami jakby byli pod wpływem środków odurzających, to zamach na jedną z największych świętości, indywidualność i wolność. I jeszcze ten guru, opływający w luksusy Bhagwan Shree Rajneesh, coś miał w sobie takiego, co tych ludzi mocno przyciągało, mnie jednak odrzuca. 


 

Abstract: Sztuka dizajnu

Rzeczy, których używamy na co dzień, nie muszą być nijakie. W końcu stanowią one część naszego życie i powinny także poprzez swój wygląd wpływać na nas. I właśnie o ludziach, którzy próbują tchnąć ducha w zwykłe przedmioty opowiada serial dokumentalny Abstract: Sztuka dizajnu. Jego bohaterami są: projektant butów, samochodów, architekt, scenografka, fotograf i graficzka. To ludzie, których łączy pasja do wykonywanej pracy, niezwykła wrażliwość i spory talent. To przede wszystkim dziesięć bardzo inspirujących odcinków, które pokazują jak ważne jest to, w jakim otoczeniu żyjemy.

 

Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego

Chociaż nie jest to serial, wpisuje się jednak w dzisiejszy temat, czyli dokumenty z Netflixa. Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego, to opowieść o niezwykłym artyście. Ekscentryk, indywidualista, przekonany o swoim geniuszu. Zdecydowana większość twórczości Szukalskiego uległa zmieszczeniu podczas wojny. Po jej zakończeniu znalazł się w Stanach, gdzie żył w całkowitym zapomnieniu, aż do czasu, kiedy zupełnie przez przypadek odkryła go tamtejsza alternatywna bohema. Byli pod ogromnym czarem starszego, nieco zwariowanego pana, który przez cały czas tworzy rozliczne mity na temat własnej osoby. Nawet wiedza o jego przedwojennym wspieraniu pisemek antysemickich, nie zachwiała przyjaźni jaka się między nimi zrodziła. Przy okazji filmu, warto zadać sobie pytanie: Czy człowiek może się zmienić?

A od 29 kwietnia blog będzie dostępny tylko pod nowym adresem aruart.blog

Krótko o… książkach cz. 11

aruart

Mary Beard, SPQR. Historia Rzymu

Jakoś niespecjalnie przepadam za historią starożytną. Jednak, czytając SPQR. Historia Rzymu, przekonałem się o tym, że był to naprawdę fascynujący okres w dziejach. Książka Mary Beard to nie spis dat i stojących za nimi wydarzeń, to przede wszystkim opowieść o niewielkim mieście w Italii, które rozrosło się w ogromne imperium, które do dnia dzisiejszego, czyli półtora tysiąclecia po jego zniknięciu, wywiera wpływ na naszą cywilizację. Autorka napisała fascynujący esej historyczny o niezwykłym mieście. Ogromną zaletą tej książki są przytaczane przez autorkę źródła, zarówno te pisane, jaki materialne oraz ich wnikliwa analiza. I pomimo tego, że SPQR. Historia Rzymu została napisana przez wybitnego naukowca, czyta się ją, jak najlepszą powieść. Polecam tę książkę każdemu, nie tylko miłośnikom historii, ale przede wszystkim tym, którzy cenią sobie porządną opowieść, tym cenniejszą, że wszystko co zostało tu opisane zdarzyło się naprawdę.

Krótko o… płytach cz. 6, czyli starzy wyjadacze pokazują, jak się robi muzykę

aruart

Dream Theater - Distance Over Time

Po niezbyt udanej płycie sprzed trzech lat, panowie z Dream Theater bardzo przyłożyli się do pracy i zafundowali nam naprawdę dobry album. Muzycznie jest tu pełno niezwykłych smaczków. To nie tylko progresyw, ale jest tutaj wiele z brytyjskiego heavy metalu, czy patentów, których nie powstydziłby się z Tool, czy Metallica. Są piękne, kwieciste solówki i świetny bas. Tylko perkusja brzmi jakoś sztucznie. No i wokal, jak dla mnie głos Jamesa LaBrie nie pasuje do tej muzyki, za bardzo ją łagodzi. Ale i tak warto posłuchać Distance Over Time, bo to naprawdę ciekawa, muzyczna podróż.

Overkill - The Wings of War

Dziewiętnasty krążek Overkill to powrót tej kapeli do korzeni, czyli wspaniale zagrany trash metal. Nie potrzeba żadnych eksperymentów, kiedy ma się takich muzyków. Świetny bas i rewelacyjna perkusja. A do tego wszystkiego jeszcze niezniszczalny głos Bobby’ego "Blitz" Ellsworth’a. Każdy kto lubi metal bez udziwnień powinien posłuchać The Wings of War

 

Voo Voo - Za niebawem

A teraz coś z nie metalowej beczki. Za niebawem zespołu Voo Voo to bardzo udana płyta. Lekko jazzująca i bardzo rytmiczna, pełna wspaniałych dźwięków. Do tego świetnie brzmiąca, a wszystko to jeszcze przyozdobione bardzo mądrymi tekstami. Już sam pierwszy utwór Niespiesznie 1, 2, sprawia, że od samego początku zaczyna się z tą płytą płynąć. Waglewski jest w świetnej formie, swoją muzyką i tekstami może zawstydzić tych wszystkich plastikowych Zalewskich i Podsiadłów.


A od 29 kwietnia blog będzie dostępny tylko pod nowym adresem aruart.blog

Zakwitły Krogulce

aruart

Cytując pewnego klasyka: „Jak pięknie zakwitły krogulce”. Ale tak serio, krokusy w rozkwicie, na krzewach pojawiają się pierwsze zielone zalążki, a nad łąkami wiszą, wyśpiewując swoje radosne pieśni skowronki. Jednym słowem WIOSANA!!! Bardzo się z tego cieszę, bo chociaż zima w tym roku nie była ciężka, ale ta pora roku zawsze jest bardzo męcząca. Tęsknię za zielenią, słońcem i ciepłem i mam nadzieję, że tegoroczna wiosna będzie nimi wypełniona.

 

Więcej na aruart.blog

Krótko o… serialach cz. 6

aruart

Pod numerem 9

Angielski serial, którego twórcami są Steve Pemberton i Reece Shearsmith. Obaj panowie stanowią także wspólnym mianownik, wszystkich kolejnych odcinków. A każdy z nich to osobna, zamknięta historia, którą poza dwoma aktorami – scenarzystami, łączy jeszcze, tajemniczy numer 9. Angielski humor połączony z niesamowitą wyobraźnią i kreatywnością twórców serialu. I szkoda tylko, że każdy sezon to zaledwie 6 odcinków (w sumie 4 sezony to 24 historie), no ale angielskie seriale tak już mają.   

 

Luther – sezon 5

Luther kilka lat temu wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nic więc dziwnego, że kiedy usłyszałem, że BBC przygotowuje kontynuację, z niecierpliwości przebierałem nogami, by móc jak najszybciej zobaczyć jego piątą odsłonę. I niestety nie warto było. Jedynymi zaletami filmu są zdjęcia, które tworzą mroczny klimat oraz Idris Elba, wciąż doskonały w tytułowej roli. Serial ma wyjątkowo kulawy scenariusz. Nie dość, że kolejne sceny są dosyć przewidywalne, to pojawia się wiele luk logicznych, czy sytuacji wręcz absurdalnych. Każda kolejna minuta sprawiała, że chciało mi się coraz bardziej wyć. Dlaczego?

 

Legion – sezon 2

Legion ma bardzo niewiele wspólnego ze swoim komiksowym pierwowzorem. David Haller zafundował nam podróż w ludzki umysł, cały czas serwując nam zaskakujące przemyślenia na temat jego funkcjonowania. A przy okazji przez cały czas nieźle miesza w naszych głowach. Są chwile, kiedy naprawdę trudno zorientować co dzieje się jedynie w głowie bohaterów, a co jest rzeczywistością. No i jeszcze świetna postać Farouka, czarnego charakteru. A do tego wszystkiego film jest wspaniały pod względem wizualnym. Nie mogę doczekać się kolejnej odsłony, bo naprawdę ciekawie zrobiło się na samym końcu. Legion to serial bardzo ciekawy, David Haller wykreował niezwykle wciągający świat, może odjechany, ale przynajmniej nie sposób się nudzić.

A od 29 kwietnia blog będzie dostępny tylko pod nowym adresem aruart.blog

Fotograficzne niespodzianki

aruart

Czasami robiąc zdjęcia, niezbyt dokładnie się im przyglądam. Wrzucam je do komputera i przypominam sobie o nich dopiero, kiedy odpalam Lightroom. Mogą się wówczas zdarzyć niespodzianki. Takie jak ta, kiedy przelatujący gdzieś w oddali myszołów okazał się bielikiem. Albo kiedy dostrzegłem, że poza stadem kaczek, które próbowałem podejść, na powalonym konarze siedział sobie kormoran (a przynajmniej tak mi się wydaje, że to ten ptak). I księżyc całkiem ładnie mi wyszedł podczas ostatniej pełni. A śpiący Dylek z wystawionym kiełkiem, po prostu rozwala. Lubię takie niespodziewanki.

 

 

 

 



A od 29 kwietnia blog będzie dostępny tylko pod nowym adresem aruart.blog

Krótko o… płytach cz. 5

aruart

 

 

Nocny Kochanek – Randka w Ciemność

To już trzecia randka z Nocnym Kochankiem. I podobnie jak dwie poprzednie, była bardzo udana. Można powiedzieć, że byliśmy bardzo blisko „trzeciej bazy”...

Ciąg dalszy na aruart.blog

 

Pożegnanie z blox-em

aruart

Kilka dni temu otrzymałem wiadomość o następującej treści:

„Drogi użytkowniku, bardzo nam przykro 29 kwietnia 2019 Blox.pl zostanie zamknięty i Twój blog http://aruart.blox.pl przestanie działać.”

Ale jak to? Dlaczego? Przez chwilę pomyślałem też, że może to znak, aby odpuścić sobie moją pisaninę. Jednak żal, że coś, co robię od prawie dziesięciu lat, z czyjejś winy ma zostać zlikwidowane, wzbudził we mnie determinację, aby uratować bloga. Mocno przyzwyczaiłem się do tego, że przynajmniej raz w tygodniu coś tu zamieszczam. Blog stał się dla mnie istotnym kawałkiem świata, który udało mi się jakoś zagospodarować. Postanowiłem, że aruart – dziennik niecodzienny przetrwa. Aby móc nadal śledzić moje wpisy wystarczy kliknąć w obrazek poniżej:

Dzień kota

aruart

Nie przestają zadziwiać, są naprawdę niezwykłymi zwierzętami. Żyją z nami, a jednak nieco obok nas. Są sprytne, władcze, zabawne i pełne uczucia. A na dodatek takie miękkie. Jak się już jednego wpuści do swojego życia, nie da się bez nich obejść. Nic nie jest w stanie zastąpić tej puszystej kulki pełnej zaskakujących pomysłów.

 

 

 

 

© AruArt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci