Menu

AruArt

dziennik niecodzienny

o kulturze

Magdalena Abakanowicz 1930 – 2017

aruart

Abakanowicz w pracowni (2010 r.) fot. J. Pijarowski - źródło wikipedia.org

Wczoraj zmarła Magdalena Abakanowicz, jedna z najbardziej znanych współczesnych polskich artystek. Jej niezwykłe formy przestrzenne, można podziwiać w Chicago, Nowym Jorku, Hiroszimie, Seulu, Wilnie, Poznaniu, Paryżu, Lizbonie w Warszawie i wielu innych miejscach na całym świecie. Sławę przyniosły jej abakany, amorficzne, wielkie formy, połączenie tkaniny i rzeźby. Abakanowicz, w czasach królującego popartu, zaproponowała coś zupełnie odmiennego, jednocześnie pokazując, że z tkaniny mogą powstawać dzieła trójwymiarowe . Z kolei tworzone przez nią humanoidalne formy, kojarzą się z uwikłaniem człowieka w totalitaryzm. Bezgłowe postacie, bezmyślnie podążające w wyznaczonym im kierunku. Była także nauczycielką akademicką na poznańskiej PWSSP, a gościnnie wykładała w Los Angeles, w Berkeley, Bostonie, Nowym Jorku, San Diego, Sydney i Tokio.

 

Niezapomniani, Cytadela Poznań 

Tworzone przez nią prace świadczą o wielkiej wyobraźni, odwadze twórczej oraz o jej zainteresowaniu człowiekiem. Bez względu na to, czy zetkniemy się z nimi na otwartej przestrzeni, czy w salach muzealnych, zawsze robią ogromne wrażenie, zmuszając do refleksji. Abakanowicz na zawsze zostanie ambasadorem polskiej sztuki współczesnej, promując polską wrażliwość, nasz słowiański, bardziej melancholijny sposób, patrzenia na świat.

 

 

 


Niezwykła Polska w plakatach Ryszarda Kaji

aruart

Ryszard Kaja, pochodzący z Poznania scenograf, grafik i malarz, stworzył niezwykłą serię plakatów pokazujących Polskę. W prosty graficznie i sugestywny sposób, Kaja wydobył to, co najważniejsze w blisko 70 miejscach w naszym kraju. Autor tych wspaniałych plakatów jest z pewnością bardzo dobrym obserwatorem,, a co najważniejsze, potrafi w zwięzły sposób, opowiedzieć o duszy miejsca:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Więcej na stronie Ryszarda Kaji , na której można także obejrzeć jego inne prace. Polecam.

 

Banksy hotelarz

aruart

 

Czyżby Hiltonom rosła konkurencja? Był już park „rozrywki”, były miesiąc kreatywnych działań Bansy’ego w Nowym Yorku, a teraz przyszedł czas na branżę hotelarską. Ale jak to u Banksy’ego ,nie wszystko jest takie, jak by się początkowo wydawało. To prawda, że brytyjski artysta otwiera hotel, ale na miejsce tej inwestycji wybrał Betlejem w Autonomii Palestyńskiej. The Walled Off Hotel to dziewięć pokoi o bardzo przyzwoitym standardzie, oferujące jednak sporo niespodzianek, takich jak widok na mór oddzielający Autonomię Palestyńską od Izraela. W pokojach można odnaleźć wiele dzieł, których autorem jest Banksy, mocno odnoszących się do sytuacji politycznej obszaru, w którym znajduje się hotel. Budowano go przez 14 miesięcy w całkowitej tajemnicy, a jego otwarcie stało się niespodzianką nawet dla lokalnych władz. W hotelu znajduje się także niewielkie muzeum poświęcone historii izraelskiego muru. Otwarcie hotelu nastąpiło w 100 rocznicę przejęcia przez Brytyjczyków kontroli nad obszarami Palestyny "Nie wiem, dlaczego, ale czułem, że to odpowiednia chwila, aby zastanowić się, co się dzieje, gdy Wielka Brytania podejmuje ogromną, polityczną decyzję, bez pełnego zrozumienia jej konsekwencji." Banksy po raz kolejny zmusza nas do zastanowienia się nad tym, dokąd zmierza świat. Ponownie przypomina o tym, że gdzieś tam jest zwykły człowiek, który najbardziej odczuwa konsekwencje decyzji wielkich tego świata.

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcia pochodzą z: http://banksy.co.uk/shop.html

Tony Cragg – kształt, forma, materia

aruart

Do 8 maja, we wrocławskim Muzeum Współczesnym (bunkier przy pl. Strzegomskim), można zobaczyć wystawę rzeźb, brytyjskiego twórcy Tony’ego Cragga. To niewielka, ale bardzo ciekawa kolekcja. Cragg pozwala nam spojrzeć nieco inaczej na znane nam przedmioty czy kształty. Rzeczy dość powszechne, jak pieczątki, zaczyna przekształcać, dokonuje ich dekonstrukcji, aby stworzyć coś niezwykłego. Przecież zwykłe przedmioty, z którymi wciąż obcujemy, mają spory wpływ na nasze postrzeganie świata. Jeszcze bardziej mnie to uderzyło, kiedy wszedłem na stronę artysty i zacząłem oglądać inne jego prace. Cragg nie zamyka się w jednej technice. Wciąż szuka, próbuje korzystać z różnych materiałów. Stara się wydobyć z nich skrywane piękno. Jego twórczość jest jak dialog ze światem, który stworzyliśmy i pokazanie, że sztuka, a przynajmniej jej elementy wciąż nas otaczają. Formy i kształty, które tworzy mocno wpływają na wyobraźnię. I chociaż wrocławska wystawa w zestawieniu z bogactwem jego twórczości jest dość skromna, to warto odwiedzić Muzeum Współczesne, aby chociaż w części dotknąć twórczych przemyśleń Tony’ego Cragga.

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcia pochodzą z:

wikipedia.com

http://www.tony-cragg.com/index.php

http://muzeumwspolczesne.pl/mww/kalendarium/wystawa/tony-cragg-rzezba/

zdjęcia autora

Surrealistyczne światy Jacka Yerki

aruart

A kiedy za oknem szaro i mroźnie, a do tego jeszcze męczy przeziębienie, warto poszukać alternatywnej rzeczywistości, w której można by się zagubić. Takim miejscem z pewnością jest Yerkaland, czyli niezwykła twórczość Jacka Yerki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wpis nr 500 – Nobel dla Dylana

aruart

 

Bardzo się ucieszyłem, kiedy 13 października ogłoszono, że laureatem tegorocznej Literackiej Nagrody Nobla, za „tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni", został Bob Dylan. To, że Dylan dał muzyce rockowej tekst, a później przekształcił go w poezję najwyższych lotów, jest bezsporne. Jednak, pomimo tego, że od lat wymieniano, tego niezwykłego twórcę, wśród ewentualnych kandydatów na Nobla, wydawało mi się, że dość konserwatywni członkowie Akademii Szwedzkiej, nie odważa się, na tak kontrowersyjny krok. A jednak, myliłem się. Po ogłoszeniu tej decyzji, dość długo oczekiwałem na wiadomość, czy Dylan przyjmie samą nagrodę, czy też odrzuci ją jak Sartre. I w końcu, po dwóch tygodniach milczenia ogłosił, że czuje się zaszczycony i ma nadzieję, że 10 grudnia pojawi się w Sztokholmie.  Jak się jednak okazało, tydzień temu zabrakło Dylana na gali wręczenia nagród. Nikt, też nie odebrał jej w jego imieniu. Nie był on jednak pierwszym, który zrezygnował, z szopki towarzyszącej temu wyróżnieniu. Uroczystość ominęli także, Doris Lessing, Harold Pinter, Elfriede Jelinek, Alice Munro. Mam nadzieję, że dzięki tej nagrodzie, twórczość Boba Dylana, stanie się bardziej doceniana, a co za tym idzie, dostrzeżone zostanie także to, iż, literaturę (poezję) można odnaleźć, w mniej konwencjonalnych miejscach, że sztuka posługiwania się słowem, prężnie rozwija się, przyjmując również mniej tradycyjne formy. Bo Nobel dla Dylana, to przede wszystkim, nagroda dla tych wszystkich, którzy poprzez swoje teksty, w istotny sposób wpływają na życie milionów ludzi.

A tak z zupełnie innej beczki: to mój 500 wpis na blogu. I pomyśleć, że kiedy zaczynałem, nawet nie wierzyłem w to, że wystarczy mi zapału na więcej niż kilka, może kilkanaście wpisów. Sam sobie muszę pogratulować, bo wytrwałem już przeszło siedem lat i właśnie kończę 500 wpis. Ciekawe, czy uda mi się wytrwać i zamieścić tutaj kolejnych 500 wpisów? Taką przynajmniej mam nadzieję.


Niesamowite zdjęcia

aruart

The Epson International Pano Awards, to konkurs fotograficzny, w którym nagradzane są zdjęcia panoromiczne. Poniżej dwanaście tych, które wywarły na mnie wrażenie, ale tak naprawdę, każde z pozostałych mogłoby się tutaj znaleźć, stanowiąc wspaniały obraz naszego świata. Więcej zdjęć

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pawilon Czterech Kopuł

aruart

Wrocław to miasto wyjątkowe. Można je wciąż na nowo odkrywać, a i tak znajdzie się tam coś fascynującego. Do takich miejsc, z pewnością należy kompleks wokół Hali Stulecia. Czyli tzw. Pawilon Czterech Kopuł. Podobnie jak Hala Stulecia i Pergola, wybudowany został z okazji przypadającej w 1913 r., setnej rocznicy wydania przez króla Prus, Fryderyka Wilhelma III „Odezwy do mojego ludu”, w której władca ten, apelował do swoich poddanych, aby stanęli do walki przeciwko Napoleonowi. Jak pamiętamy z historii kilka miesięcy później, dzięki sojuszowi z Rosją i Austrią, wojska francuskie zostały w bitwie pod Lipskiem. I właśnie z tej okazji, władze Wrocławia (a właściwie Breslau), postanowiły zorganizować wielką wystawę poświęconą dokonaniom Śląska, a na jej potrzeby Hans Poelzig zaprojektował specjalny Pawilon, który do 1945 r. służył jako miejsce kolejnych wystaw. Po II wojnie światowej Pawilon, stał się częścią Wytwórni Filmów Fabularnych. Wraz z jej powolnym upadkiem, zniszczeniu ulegał także ten niezwykły obiekt. Sam pamiętam, że wielokrotnie przechodząc obok, bardzo ciekawiły mnie, przywodzące na myśl Bizancjum, budynki przykryte kopułami. W 2009 r. Pawilon został przekazany wrocławskiemu Muzeum Narodowemu , a dzięki temu, że Wrocław został Europejską Stolicą Kultury, znalazły się pieniądze na jego gruntowny remont. Efekt tych prac jest powalający. Ogromne wrażenie robi już sam hol główny, a kiedy wejdzie się dalej, od razu widać, że miejsce to, zostało stworzone właśnie po to, aby prezentować sztukę. Muzeum Narodowe wystawiło tam swoje zbiory, polskiej sztuki współczesnej.  I muszę przyznać, że prace polskich artystów XX wieku, doskonale wpasowują się w architekturę tego niesamowitego miejsca.

I właśnie dzięki takim perełkom, Wrocław potwierdza, że zasłużył na miano Europejskiej Stolicy Kultury.

 

Świat wg. Pawła Kuczyńskiego

aruart

Paweł Kuczyński, rocznik 1976, absolwent poznańskiej ASP. Niezwykły obserwator otaczającego nas świata, który w swoich pracach, bardzo dosadnie pokazuje to, co w nim wynaturzone. Szuka prawdy o rzeczywistości, wystawiając jej bardzo surową ocenę. Myślę, że prace artysty przemówią najlepiej (najdosadniej). Nie pomoże potrząsanie głową, czy wyparcie. Świat wg. Pawła Kuczyńskiego, jest naszym światem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dawno, dawno temu...

aruart

Dawno, dawno temu, za górami i lasami… A może jednak nie tak dawno i wcale nie tak daleko. 30 listopada premierę miał bardzo ciekawy projekt zatytułowany „Legendy polskie”. Odpowiadają za niego Allegro, Platige Image oraz Fish Ladder, a polega on na stworzeniu zupełnie nowych wersji, dobrze znanych legend. Powstało sześć naprawdę świetnych interpretacji tych opowieści. (Jak dla mnie najlepszy jest Bazyliszek Elżbiety Cherezińskiej).E-booki z tymi opowiadaniami są dostępne za darmo, a do każdego z nich powstanie film, w których tworzenie zaangażował się Tomek Bagiński. Na razie dostępny jest jedynie „Smok Wawelski”, ale już za trzy dni pojawi się „Pan Twardowski”. Świetna inicjatywa, która jak by nie było jest reklamą. Takie promowanie się jestem jednak w stanie nie tylko zaakceptować, ale jestem na nie całkiem mocno podatny.

Dismaland

aruart

W angielskim mieście Weston-super-Mare w pobliżu Bristlu, pomiędzy 21 sierpnia a 23 września tego roku funkcjonował niezwykły park „rozrywki” DISMALAND. Nie jest to jednak klasyczny park rozrywki. Stanowił on instalację artystyczną, będącą koszmarną wersją Disneylandu. Pomysłodawcą tej niezwykłej wystawy był Banksy guru street artu. Do udziału w tym przedsięwzięciu zaprosił 58 artystów, z pomocą których udało mu się stworzyć trójwymiarową przestrzeń, która była groteskowym odbiciem naszego świata. To miejsce, które miał nas wyrwać z uśpienia, pokazując, że życie nie jest bajką. Dismalan to koszmarne miejsce, ale taka właśnie jest nasza rzeczywistość, kiedy obedrzemy ją z warstwy kolorowego plastiku. Zobaczymy wówczas, szare, przegniłe rusztowanie, a także śmieci i bród, czyli prawdziwe fundamenty naszej rzeczywistości, która jest kłamstwem, iluzją, w którą z łatwością daliśmy się złapać. I szkoda tylko, że takie miejsce było tylko jedno i przez tak krótki czas. Czasami potrzebujemy, żeby ktoś mocno mani potrząsnął, sprowadził nas na ziemię i pozwolił odnaleźć to, co jest najważniejsze. A Banksy jest w tym prawdziwym mistrzem. Jest ziarnem piasku, które dostało się w nasze oczy. I na szczęście nie ma sposobu aby pozbyć się tego ziarna.

 

 

 

 

 

 

Banksy i tolerancyjni Brytyjczycy

aruart

W angielskim mieście Clacton-on-Sea pojawił się poniższy mural, autorstwa Banksy’ego. Mural ten jest świetną ilustracją podejścia Brytyjczyków do imigrantów. Zaraz jednak pojawiła się skarga na rzekomo rasistowski wydźwięk dzieła. Przyjechała specjalna komisja, obejrzała obraz i stwierdziła, że jest on obraźliwy. Dzień później zjawili się panowie z farbą (pewnie imigranci) i mural usunęli. Kogoś bardzo to zabolało i zrobił wszystko by prawda nie kuła go w oczy.



150 artystów z 30 krajów...

aruart

Są miejsca na świecie, które mogą prosperować jedynie dzięki turystom. Turystyka kieruje się głównie modą, więc to, co kiedyś było atrakcyjne, dziś może by passe. Turyści potrzebują bodźca. Najczęściej są to odpowiednie warunki (all inclusive i full wypas), albo jakaś wyjątkowa, niepowtarzalna atrakcja.

Dzięki grupie 150 artystów graffiti, z 30 krajów, mała tunezyjska wioska Erriadh na wyspie Djerbie, zyskała taką atrakcję w postaci niesamowitych murali rozmieszczonych w przeróżnych zakamarkach malowniczej wsi. Efekt ich pracy jest niesamowity.

 

 

 

 

 

 

 

Więcej na stronie projektu





© AruArt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci