Menu

AruArt

dziennik niecodzienny

Las Rzeczy

Mój przyjaciel orzeł i inne motyle, czyli letnich wędrówek ciąg dalszy

aruart

Czasami wędrując po okolicy spotykam tego jegomościa. Najczęściej nade mną, pilnując, żebym nie podszedł zbyt blisko gniazda, choć zdarza się, że siedzi na gałęzi i bacznie mi się przygląda.

Letnie rowerowe wyprawy po okolicy uświadomiły mi, w jakim niezwykłym miejscu mieszkam. Ciepło i częste deszcze sprawiły, że przyroda w tym roku szaleje. Zieleń jest wyjątkowo soczysta, łąki rozkwitły kwiatami, które oblegane są przez motyle i pszczoły. A do tego ten nieustający ptasi chór. Jutro znów się gdzieś wybiorę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Letnie wędrówki

aruart

Czy rowerem, czy też na piechotę w towarzystwie psa, czasami po prostu wystarczy wyjść z domu, aby zobaczyć coś niezwykłego, bo nasza planeta to naprawdę wyjątkowe miejsce i nie trzeba długo szukać, trzeba tylko nastawić zmysły, aby móc się o tym przekonać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kopia zapasowa Puszczy Białowieskiej

aruart

Puszcza Białowieska to wyjątkowe miejsce w Europie. Niewielki, ocalały fragment prawdziwego lasu, takiego, jaki tysiąc lat temu, pokrywał większą część naszego kraju. Niestety, za sprawą barbarzyńców, którzy nie szanują nikogo i niczego, już wkrótce może zniknąć, stając się, tak jak pozostałe lasy w Polsce, zwykłą plantacją desek, a prawdziwa Puszcza przetrwa jedynie na zdjęciach oraz tego typu, cyfrowych rekonstrukcjach. Stworzony w Minecrafcie model Puszczy Białowieskiej w skali 1:1, powstał dzięki współpracy Agencji Ogilvy oraz Greenpeace Polska. Warto wejść na stronę akcji Ostatnie Drzewo, aby lepiej poznać wirtualną Puszczę, a być może także wspomóc Puszczę.

I jeszcze film o sytuacji w Puszczy Białowieskiej


Dlaczego rower? Rowerowe lato

aruart

 

Dlaczego warto jeździć na rowerze? Ponieważ jazda na rowerze:

znacznie obniża możliwość wystąpienia chorób serca i krążenia,

poprawia siłę, refleks i koordynację ruchów,

jak twierdzą naukowcy, ułatwia także zasypianie (chodzi o to wieczorne, a nie podczas jazdy),

zwiększa odporność organizmu,

podczas wysiłku wytwarzają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, a także redukuje wytwarzanie przez organizm kortyzolu, który odpowiedzialny jest za stres,

wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu, zwiększa ukrwienie mózgu, będzie on przez to bardziej wydajny, co z kolei wpłynie na większą kreatywność,

przez intensywny wysiłek fizyczny tracimy duże ilości sodu, którego brak jest niebezpieczny, dlatego wieczorem możemy swobodnie raczyć się chipsami, aby bezpiecznie uzupełnić jego poziom

dotlenienie komórek skóry, sprawia, że staje się ona gładsza, a ciało wolniej się starzeje,

a przede wszystkim można lepiej poznać najbliższą okolicę, dokładniej obserwując miejsca, które normalnie mija się niemal niedostrzegalnie jadąc samochodem, używając roweru można dotrzeć tam, gdzie normalnie nie dojdziemy, przy okazji odkrywając coś niezwykłego

I właśnie dlatego, dwa tygodnie temu, po dokonaniu niezbędnych napraw wsiadłem na rower, stopniowo zwiększając zasięg moich wypraw. Plany mam dość ambitne i jeśli pogoda i moje wrodzone lenistwo mi nie przeszkodzą, to powinienem odkryć, zobaczyć, a przede wszystkim doświadczyć kilku niesamowitych chwil.

A tak było ostatnio:

 

 

 

 

 


Siła natury

aruart

W końcu mam wolny weekend i to na dodatek czterodniowy. Po kilku tygodniach bez dnia wolnego, mogę docenić, jak ważny jest czas, który można po prostu poświęcić na lenistwo, aby się z restartować i zupełnie zapomnieć o pracy.  Więc korzystając z okoliczności przyrody ruszyłem na pobliskie łąki. Bardzo tego potrzebowałem. Moje stawy trzeszczały z radości, a serducho waliło radośnie, mogąc w końcu pracować w zupełnie innym rytmie niż zazwyczaj. Radocha była ogromna, no bo było z czego się cieszyć. Błękitne niebo, słońce , soczysta zieleń i śpiew ptaków, czyli okoliczności, z których potrafię czerpać moc. I przez te dwie godziny spaceru czułem tę niezwykła siłę, która zakręciła moim umysłem jak super dopalacz. Ale właśnie takim dopalaczem jest dla mnie natura. Najpotężniejsza siła w naszym świecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Najpiękniejsze miejsce na Ziemi

aruart

Puszcza Białowieska, przynajmniej jej rezerwaty, to ostatni skrawek prawdziwego, dzikiego, europejskiego lasu. Miejsce, w którym czas zatrzymał się tysiąc lat temu. Miejsce, w którym przyroda doskonale radzi sobie bez pomocy człowieka i niestety, miejsce, które od blisko 100 lat, człowiek konsekwentnie próbuje sobie podporządkować i kompletnie zniszczyć i jest już bardzo bliski aby to zrealizować.

A tak Puszcza Białowieska wyglądała przed tygodniem:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiosenne spacery z Megi

aruart

Dziwna mamy wiosnę w tym roku. Jeden, dwa dni niemal letnie, a później nagłe ochłodzenie i deszcz. Na szczęście przyrody nie da się już powstrzymać i każdego dnia jest coraz bardziej zielono i to tą soczystą zielenią, którą tak bardzo uwielbiam. Więc jeśli trafi się dzień, kiedy mogę wyrwać się chociaż na chwile z domu, zabieram Megi i aparat i idę nasycić się niezwykłą siłą przyrody.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiedźmin i szalone filmy fanów

aruart

Wymyślony przez Andrzeja Sapkowskiego świat, doczekał się już nie tylko komiksów i serii gier, ale także licznych filmów, kręconych przez fanów. Jedne są lepsze inne wyraźnie słabsze, ale docenić trzeba chęci oraz kreatywność i przyznać muszę, że to całkiem niezły pomysł na spędzanie wolnego czasu.

 

 

 

 

 

 

Dzień Kota

aruart

Są nieodgadnione i fascynujące. Niezależne, niepokorne i odrobinę szalone. Bywają zabawne, uparte i opiekuńcze. Są także niezwykle zręczne, uparte i wytrzymałe. Potrafią odpłacić niesamowitym ciepłem i swoistą, kocią przyjaźnią, za okazane im ciepło. A wy, za co kochacie koty?

Dylan i Hektor:

 

 

 

 

 

 

 


Zimowe spacery

aruart

Niespodziewanie, po trzech latach nieobecności, pojawiła się zima. A przecież całkiem nieźle sobie bez niej radziliśmy. Rachunki za ogrzewanie były mniejsze, nie trzeba było z łopatą śniegu odgarniać, nie było obawy o to, jak dotrze się do pracy. No, ale w końcu wróciła i trzeba się z tym pogodzić. Nawet zima ma swoje zalety. Przecież wystarczy odpowiednio się ubrać i można wybrać się do lasu, gdzie nie będą dokuczać komary, czy kleszcze. Nie będzie się brnąć w błocie. A przy okazji, zawsze coś ciekawego można zaobserwować, na przykład stada ptaków, grasujące na polach. A kiedy patrzę jak Megi cieszy się śniegiem, na chwilę zapominam, jak bardzo nie znoszę zimy. Przecież nie mam najmniejszego wpływu na porę roku i pogodę, więc należy znaleźć w tym co jest, coś pozytywnego i po prostu, cieszyć się tym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© AruArt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci