Menu

AruArt

dziennik niecodzienny

Las Rzeczy

Fiat 126 p. Kiedyś rządził na polskich drogach

aruart

Tom Hanks otrzymał właśnie w prezencie, specjalnie dla niego przygotowany, egzemplarz Fiata 126 p.


Dla wielu dzisiejszych czterdziestolatków, Maluch był pierwszym samochodem, z którym związanych jest z pewnością wiele pamiętnych przygód, niemożliwych do przeżycia we współczesnych samochodach.

Fiat 126 p produkowany był na licencji włoskiej, w fabrykach w Bielsku – Białej i Tychach w latach 1973 – 2000. Ogółem z polskich fabryk wyjechało 3 318 674 sztuk popularnego Kaszlaka, samochodu, który zmotoryzował Polskę.

Moja przygoda z Maluchem była krótka (lata 2003 – 2005), ale za to obfitowała w wiele ciekawych zdarzeń. W chwili zakupu, auto miało 10 lat i dość szybko zaczęło się sypać. Problemy z zapłonem, silnik, który potrafił wyłączyć się podczas wyprzedzania i kilka innych usterek, a kiedy przyszła zima, przestał w ogóle odpalać, aż do nastania wiosny. Cóż, to było auto z charakterem. I tylko raz, przez dwa lata użytkowania, nie miałem z nim żadnych problemów, mało tego, jechał ze sporą werwą, tylko, że była to akurat podróż na złomowisko. Ale sentyment pozostał, w końcu to dzięki niemu nauczyłem się jeździć, odbyłem też kilka ciekawych wypraw. I chociaż nie chciałbym wracać do tego dziwacznego pojazdu, to cieszę się z tego, że przeżyłem przygodę o nazwie Fiat 126 p. A panu Hanksowi należy życzyć wielu niezapomnianych chwil w jego białym Maluchu.

 

 

 

 

 

 

fot. za:  wikipedia.org oraz własne

Robot - apokalipsa

aruart

Roboty są od nas zdecydowanie silniejsze, dosyć łatwo jest je naprawić, co czyni je niemal niezniszczalnymi. A człowiek? W porównaniu z maszynami, jest słaby i kruchy. I chociaż samodzielnością myślenia, inteligencją, jeszcze nam ustępują, to moment, gdy i w tym będą od nas lepsze, jest coraz bliższy.

Sztuczna inteligencja jest największym zagrożeniem dla człowieka, zaraz po nim samym. Jeżeli my się nie zlikwidujemy, w przyszłości zrobią to właśnie automaty, nowi władcy Ziemi. Isaac Asimov (pisarz SF), w swoich powieściach stworzył trzy prawa robotyki, które miałyby zabezpieczyć ludzi przed robotami:

1. robot nie może skrzywdzić człowieka ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.

2. robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z pierwszym prawem.

3.  robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z pierwszym lub drugim prawem.

Wątpię jednak w to, żeby konstruktorzy robotów zdecydowali się na zaprogramowanie i bezwzględne przestrzeganie tych praw, które mogłyby ochronić nasz gatunek przed przewyższającymi nas maszynami. W końcu, jak słusznie twierdził Stanisław Lem, człowiek to taka małpa, która, kiedy weźmie do ręki kalkulator, to przyłoży nim drugiej małpie. Więc roboty, które mogłyby znacznie ułatwić nasze życie, staną się kolejnym narzędziem do zaszkodzenia (zagłady), pozostałych małp.

To, co już potrafią roboty, wywiera spore wrażenie, a przecież wciąż są to jeszcze dosyć prymitywne urządzenia. A może tylko niepotrzebnie panikuję?

 

 

 

 

 


Jesienne wędrówki

aruart

Pogoda i brak czasu, uniemożliwiają mi dłuższe spacery, więc jak tylko pojawiły się ku temu sprzyjające warunki, musiałem z tego skorzystać. Jesień potrafi być naprawdę piękna.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


W drodze na Zlatý Chlum

aruart

Korzystając z pięknej pogody, przekroczyliśmy dziś czeską granicę, aby wejść na Zlatý Chlum. Nasza psina zwariowała ze szczęścia, a ja biegałem z aparatem od krzaczka do krzaczka, fotografując licznych przedstawicieli królestwa grzybów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


W ogrodzie

aruart

Kiedy choć na chwilę przestanie padać, trzeba szybko wybiec z domu, aby móc posmakować ukrytych wśród szarości, barwnych okruchów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pomiędzy latem a jesienią

aruart

 

Jeszcze nie jesień, ale już nie lato. Nie ma upałów, ale także nie jest zbyt zimno. Dominującym kolorem wciąż jest zieleń, jednak mocno już straciła na intensywności. Coraz częściej pojawiają się różne odcienie koloru żółtego, pomarańczowego czy brązu. A kiedy nie pada, to idealna pora na spacer.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Letnie wędrówki

aruart

Jeszcze na początku tygodnia miałem wrażenie, że lato już za nami. Zdecydowanie niższe temperatury, niebo zasnute chmurami i deszcz, sprawiły, że czuło się zbliżającą jesień. Na szczęście, lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa i znów jest słonecznie i ciepło. Pogoda w sam raz, by wybrać się na dłuższą wędrówkę.

 

 

 

 

 

 

 

 

Mój przyjaciel orzeł i inne motyle, czyli letnich wędrówek ciąg dalszy

aruart

Czasami wędrując po okolicy spotykam tego jegomościa. Najczęściej nade mną, pilnując, żebym nie podszedł zbyt blisko gniazda, choć zdarza się, że siedzi na gałęzi i bacznie mi się przygląda.

Letnie rowerowe wyprawy po okolicy uświadomiły mi, w jakim niezwykłym miejscu mieszkam. Ciepło i częste deszcze sprawiły, że przyroda w tym roku szaleje. Zieleń jest wyjątkowo soczysta, łąki rozkwitły kwiatami, które oblegane są przez motyle i pszczoły. A do tego ten nieustający ptasi chór. Jutro znów się gdzieś wybiorę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Letnie wędrówki

aruart

Czy rowerem, czy też na piechotę w towarzystwie psa, czasami po prostu wystarczy wyjść z domu, aby zobaczyć coś niezwykłego, bo nasza planeta to naprawdę wyjątkowe miejsce i nie trzeba długo szukać, trzeba tylko nastawić zmysły, aby móc się o tym przekonać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kopia zapasowa Puszczy Białowieskiej

aruart

Puszcza Białowieska to wyjątkowe miejsce w Europie. Niewielki, ocalały fragment prawdziwego lasu, takiego, jaki tysiąc lat temu, pokrywał większą część naszego kraju. Niestety, za sprawą barbarzyńców, którzy nie szanują nikogo i niczego, już wkrótce może zniknąć, stając się, tak jak pozostałe lasy w Polsce, zwykłą plantacją desek, a prawdziwa Puszcza przetrwa jedynie na zdjęciach oraz tego typu, cyfrowych rekonstrukcjach. Stworzony w Minecrafcie model Puszczy Białowieskiej w skali 1:1, powstał dzięki współpracy Agencji Ogilvy oraz Greenpeace Polska. Warto wejść na stronę akcji Ostatnie Drzewo, aby lepiej poznać wirtualną Puszczę, a być może także wspomóc Puszczę.

I jeszcze film o sytuacji w Puszczy Białowieskiej


Dlaczego rower? Rowerowe lato

aruart

 

Dlaczego warto jeździć na rowerze? Ponieważ jazda na rowerze:

znacznie obniża możliwość wystąpienia chorób serca i krążenia,

poprawia siłę, refleks i koordynację ruchów,

jak twierdzą naukowcy, ułatwia także zasypianie (chodzi o to wieczorne, a nie podczas jazdy),

zwiększa odporność organizmu,

podczas wysiłku wytwarzają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, a także redukuje wytwarzanie przez organizm kortyzolu, który odpowiedzialny jest za stres,

wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu, zwiększa ukrwienie mózgu, będzie on przez to bardziej wydajny, co z kolei wpłynie na większą kreatywność,

przez intensywny wysiłek fizyczny tracimy duże ilości sodu, którego brak jest niebezpieczny, dlatego wieczorem możemy swobodnie raczyć się chipsami, aby bezpiecznie uzupełnić jego poziom

dotlenienie komórek skóry, sprawia, że staje się ona gładsza, a ciało wolniej się starzeje,

a przede wszystkim można lepiej poznać najbliższą okolicę, dokładniej obserwując miejsca, które normalnie mija się niemal niedostrzegalnie jadąc samochodem, używając roweru można dotrzeć tam, gdzie normalnie nie dojdziemy, przy okazji odkrywając coś niezwykłego

I właśnie dlatego, dwa tygodnie temu, po dokonaniu niezbędnych napraw wsiadłem na rower, stopniowo zwiększając zasięg moich wypraw. Plany mam dość ambitne i jeśli pogoda i moje wrodzone lenistwo mi nie przeszkodzą, to powinienem odkryć, zobaczyć, a przede wszystkim doświadczyć kilku niesamowitych chwil.

A tak było ostatnio:

 

 

 

 

 


Siła natury

aruart

W końcu mam wolny weekend i to na dodatek czterodniowy. Po kilku tygodniach bez dnia wolnego, mogę docenić, jak ważny jest czas, który można po prostu poświęcić na lenistwo, aby się z restartować i zupełnie zapomnieć o pracy.  Więc korzystając z okoliczności przyrody ruszyłem na pobliskie łąki. Bardzo tego potrzebowałem. Moje stawy trzeszczały z radości, a serducho waliło radośnie, mogąc w końcu pracować w zupełnie innym rytmie niż zazwyczaj. Radocha była ogromna, no bo było z czego się cieszyć. Błękitne niebo, słońce , soczysta zieleń i śpiew ptaków, czyli okoliczności, z których potrafię czerpać moc. I przez te dwie godziny spaceru czułem tę niezwykła siłę, która zakręciła moim umysłem jak super dopalacz. Ale właśnie takim dopalaczem jest dla mnie natura. Najpotężniejsza siła w naszym świecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Najpiękniejsze miejsce na Ziemi

aruart

Puszcza Białowieska, przynajmniej jej rezerwaty, to ostatni skrawek prawdziwego, dzikiego, europejskiego lasu. Miejsce, w którym czas zatrzymał się tysiąc lat temu. Miejsce, w którym przyroda doskonale radzi sobie bez pomocy człowieka i niestety, miejsce, które od blisko 100 lat, człowiek konsekwentnie próbuje sobie podporządkować i kompletnie zniszczyć i jest już bardzo bliski aby to zrealizować.

A tak Puszcza Białowieska wyglądała przed tygodniem:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiosenne spacery z Megi

aruart

Dziwna mamy wiosnę w tym roku. Jeden, dwa dni niemal letnie, a później nagłe ochłodzenie i deszcz. Na szczęście przyrody nie da się już powstrzymać i każdego dnia jest coraz bardziej zielono i to tą soczystą zielenią, którą tak bardzo uwielbiam. Więc jeśli trafi się dzień, kiedy mogę wyrwać się chociaż na chwile z domu, zabieram Megi i aparat i idę nasycić się niezwykłą siłą przyrody.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© AruArt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci